Aby mogli Państwo jak najskuteczniej korzystać z naszej strony, zastosowaliśmy pliki cookie. Więcej informacji: jak stosujemy pliki cookie i jak zmienić swoje ustawienia.

List Donalda Tuska do Rady Europejskiej na temat brytyjskiego referendum co do członkostwa w UE

Rada Europejska
  • 7.12.2015
  • 15:15
  • Komunikat prasowy
  • 898/15
  • Sprawy wewnętrzne
7.12.2015
Kontakt z prasą

Jüri Laas
rzecznik prasowy
+32 2 281 55 23
+32 470 957 561

Preben Aamann
rzecznik przewodniczącego Rady Europejskiej
+32 2 281 51 50
+32 476 850 543

Chciałbym jeszcze przed grudniowym szczytem Rady Europejskiej zreferować bieżący stan rozmów na temat brytyjskiego referendum, które rozstrzygnie o dalszym członkostwie Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

W listopadzie premier David Cameron wskazał cztery dziedziny, w których będzie dążył do zmian mających rozwiać wątpliwości brytyjskiego społeczeństwa co do członkostwa w UE. Na tej podstawie przeprowadziliśmy – w ścisłej współpracy z Komisją – szerokie konsultacje dwustronne na szczeblu „szerpów” ze wszystkimi państwami członkowskimi. Rozmawialiśmy też z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego.

Zasięg problematyki jest ewidentnie niemały, a skutki – dalekosiężne. Z konsultacji wynika, że pan premier poruszył trudne kwestie. Równocześnie wszystkie strony wykazują zdecydowaną wolę, by znaleźć rozwiązania, które odpowiedzą na brytyjskie postulaty, a równocześnie przyniosą korzyść całej Unii Europejskiej.

Przedmiotem konsultacji były cztery zagadnienia zgłoszone przez premiera Davida Camerona. Oto w skrócie moja ocena obecnej sytuacji.

1. Jeżeli chodzi o relacje między państwami strefy euro a państwami pozostałymi, zrębem porozumienia mógłby być zbiór zasad, które zapewnią strefie euro możliwość dalszego rozwoju i sprawnego funkcjonowania, a równocześnie zapobiegną ewentualnej dyskryminacji państw, które jeszcze nie należą lub (w niektórych przypadkach) nie będą należeć do strefy. Do rozpatrzenia jest też poparcie tych zasad mechanizmem, dzięki któremu państwa spoza strefy będą mogły zgłaszać wątpliwości (a te zostaną wysłuchane), jeżeli ich zdaniem wspomniane zasady nie będą realizowane. Przy czym nie będzie to oznaczać prawa weta.

2. Jeżeli chodzi o konkurencyjność, jest bardzo silna wola, by cel ten promować i w pełni wykorzystać potencjał rynku wewnętrznego we wszystkich jego elementach. Wszyscy są zgodni, że należy kontynuować prace nad lepszymi uregulowaniami i zmniejszeniem obciążeń dla biznesu, a równocześnie utrzymać wysokie standardy. Bardzo ważny w tym względzie jest wpływ handlu na wzrost, zwłaszcza wpływ umów handlowych z szybko rozwijającymi się częściami świata.

3. Zagadnienie trzecie dotyczy suwerenności. Panuje ogólne przekonanie, że pojęcie „coraz ściślejszego związku między narodami” dopuszcza różne drogi integracji dla różnych państw. Te, które chcą integrację pogłębiać, mogą to czynić, szanując równocześnie wybór tych, które nie chcą iść dalej. Również szeroko podzielany jest pogląd, że w Unii ważna jest rola parlamentów narodowych, oraz silnie kładziony jest nacisk na zasadę pomocniczości.

4. Zagadnienie czwarte – świadczenia socjalne i swobodny przepływ osób – budzi najwięcej kontrowersji i będzie wymagać istotnej debaty politycznej na grudniowym szczycie. Są duże szanse na porozumienie co do tego, jak zwalczać nadużycia i co ewentualnie zreformować w związku z „eksportem zasiłków na dzieci”. Nie ma jednak obecnie zgody co do postulatu, by osoby przybywające do Wielkiej Brytanii z UE musiały tam mieszkać i płacić podatki przez cztery lata, zanim zaczną się kwalifikować do otrzymywania świadczeń pracowniczych czy mieszkań socjalnych. W tej kwestii będziemy z całą pewnością potrzebować więcej informacji od pana premiera i otwartej debaty we wspólnym gronie, zanim cokolwiek postanowimy.

Ogólnie oceniam, że dotychczasowy postęp jest niezły. Będziemy potrzebować jeszcze trochę czasu, by ustalić szczegóły redakcyjne wszystkich wspomnianych kwestii, w tym dokładną formę prawną ostatecznego porozumienia. Mamy też do pokonania istotne polityczne rozbieżności w kwestii świadczeń socjalnych i swobody przepływu osób. Na grudniowym szczycie powinniśmy przedyskutować wszystkie polityczne dylematy związane z tym procesem. Merytoryczna dyskusja polityczna najprawdopodobniej pozwoli na przygotowanie konkretnej propozycji do ostatecznego przyjęcia w lutym.

Na koniec pragnę podzielić się pewnymi spostrzeżeniami politycznymi. Każdy uczestnik musi mieć świadomość spoczywającej na nim odpowiedzialności. Sam będę bezstronnym pośrednikiem, ale jeżeli rozmowy mają odnieść skutek, wszystkie państwa członkowskie i instytucje muszą wykazać wolę kompromisu. Naszym celem są rozwiązania, które wyjdą naprzeciw oczekiwaniom pana premiera, a równocześnie scementują fundamenty UE. Niepewność co do przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej jest czynnikiem destabilizującym. Dlatego musimy się postarać jak najszybciej znaleźć odpowiedź na brytyjskie postulaty.

W czasach, gdy w Europie znów rozgrywa się geopolityka, musimy być zjednoczeni i silni. Leży to w naszym wspólnym interesie i w interesie każdego państwa członkowskiego UE. Wielka Brytania miała konstruktywny i ważny udział w rozwoju Unii Europejskiej i jestem pewien, że rolę tę będzie nadal pełnić w przyszłości.